#EPIZODY

O tym, jak dałem sobie wyłupić oko 2,5



...w każdym razie w końcu (roku. mniej, więcej na początku grudnia) udało mi się dodzwonić do kogoś żywego.

- Chcę się umówić do okulisty, żeby mnie skierował na usunięcie zaćmy.
- Gdzie?
- W oku. 

O tym, jak dałem sobie wyłupić oko, cz.2


Po rozmowie z najbliższymi zrozumiałem, że nie mogę na nich liczyć i mimo, że oczami mojej wyobraźni widziałem chirurgiczne sztućce powbijane w oczy mojej rzeczywistości, podniosłem telefon, znalazłem i wybrałem numer do Automatycznego Centrum Informacji O Kolejkach NFZ, z którym rozmowy wyglądają mniej więcej tak.

"Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

O tym, jak dałem sobie wyłupić oko

Wszyscy, a przynajmniej wszyscy mieszkańcy Szczecina wiemy, a przynajmniej potrafimy sobie wyobrazić, jak w ostatniej dekadzie XX wieku, wieczorami to miasto wyglądało. 

Błyskające neony, statki, rzeka, wąskie wilgotne i strome uliczki, po nich snuje się dym spalin zaparkowanego na chodniku Audi 80, przez ryczącego z głośników Billy'ego Idola z rzadka tylko udaje się przedrzeć klekotowi portowych żurawi. 
Teraz wyobraźmy sobie typową szczecińską kamienicę.
Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX