#EPIZODY

O matematyce

Zacznijmy od kilku wyjaśnień:
Jak można było zauważyć - od kilku tygodni nie pojawiały się nowe teksty.
W założeniu Epizody miały być (i chyba nadal są?) blogiem rozrywkowym, wywołującym u Czytelników raczej uśmiech, niż smutek. Żeby to było możliwe - rozrywkowe powinny być teksty. A żeby takie były - w odpowiednim nastroju powinien być ich autor.
Niestety, nie jest.

Dzisiejszy tekst

Nie ma.
Nadal siedzę w szpitalu, OPERACJA SIĘ UDAŁA i wszystko zmierza ku dobremu, ale nie było czasu na tekst.
Bo siedzę w szpitalu.
Lada dzień opiszę co i jak, zaglądajcie i proszę o cierpliwość.
W każdym razie wszystko gra i będzie dobrze.
To na razie tyle.

Rak Schrodingera - Zła wiadomość :(

Tydzień temu byliśmy z Najmilszą na badaniu rezonansem magnetycznym.
Wyniki miały być do odbioru za dwa tygodnie, ale wcześniej - wczoraj, wypadała wizyta kontrolna i nasz lekarz, doktor House miał do tych wyników dostęp.
Wyszło, że są złe.
Według House'a nie ma na co czekać, kolejna operacja odbędzie się w najbliższy piątek.

O tym, dlaczego warto czytać instrukcje - fotorelacja

Na tegoroczny Light Move Festival wybraliśmy się w sobotę. Mieliśmy iść w piątek, ale przeziębienie, które przechodzimy wspólnie z Najmilszą zatrzymało nas w domu. Uznaliśmy, że mamy zbyt wysoką sumę temperatur, i że pójdziemy, gdy spadnie ona poniżej siedemdziesięciu pięciu stopni.
Tak się stało dzień później.


Sprzedam Matiza (aktualizacja 9 października)

Potrzebiowałem na gwałt dwa tysiące złotych, w związku z tym postanowiłem rozstać się z tym, co mam najcenniejszego.
- Idź precz - powiedziałem do Najmilszej - muszę pomyśleć!


Wyjaśnienie pewnych kwestii

Specjalnie nie piszę w tytule, że chodzi o kiedyś poruszaną kwestię samoboojstwa i podobnie celowo piszę to słowo z błędem, ponieważ źle by było, gdyby niniejszy post przeskoczył popularnością poprzedni.

Wyniki Konkursu im. Mózgu Najmilszej

Nie było łatwo. Złożyło się na to kilka przyczyn, z których najważniejszą była ta, że Jury w Konkursie składało się wyłącznie właścicielki mózgu, która - jak informowałem w ciągu minionego tygodnia na fanpejczu - przez dziewięćdziesiąt procent czasu miała podwyższoną temperaturę, w związku z czym uznałem, że nie należy jurorskiego mózgu przeciążać.

Konkurs im. mózgu Najmilszej

Za oknem plucha, chyba idzie jesień, ja siedzę w domu i łypiąc na Najmilszą zastanawiam się, o czym by tu napisać. Bo w ubiegłym tygodniu właściwie nie wydarzyło się nic wartego upublicznienia. 
Nie to, że nie wydarzyło się ZUPEŁNIE nic. Na przykład wczoraj byliśmy u lekarza na wizycie kontrolnej. Ale nic z tej wizyty nie wyniknęło, House kazał nadal obserwować temperaturę, zapisywać ją w zeszycie (opcjonalnie na blogu) i wierzyć, że jest dobrze. Tak będę robił.

Tymczasem w sprawie plagiatu...

Tymczasem w sprawie plagiatu nie mogę się wypowiadać do końca śledztwa. 
Ograniczenie to nie obowiązuje jednak dziennikarzy i tak oto we wczorajszym Dzienniku Zachodnim można było przeczytać tekst, do którego prowadzi poniższy link:



Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX