#EPIZODY

sobota, 22 listopada 2014

O tym, jak zostałem szpiegiem - c.d.

W zeszłym tygodniu pisałem, jak to zostałem szpiegiem.
Tydzień poświęciłem na szkolenia, które sprowadziły się do przeczytania kilku broszur (online) i na koniec wypełnieniu testu (też online) sprawdzającego umiejętność przeczytania tych broszur ze zrozumieniem.
A następnie przyszedł czas na wypróbowanie moich umiejętności w praktyce...

sobota, 15 listopada 2014

O tym, jak zostałem szpiegiem

W ostatni poniedziałek, gdy czekając na zagotowanie wody na kawę zastanawiałem się, jaka zmiana konstrukcji czajnika mogłaby skrócić czas  gotowania, moje rozmyślania przerwał sygnał telefonu.
- Co? - odebrałem mało uprzejmie, bo rozwiązanie wydawało mi się czaić na obrzeżach myśli, a telefon je ordynarnie spłoszył.
- Pan i10? - głos w słuchawce mógłby należeć zarówno do kobiety jak i mężczyzny*.
- To ja. Słucham.
- Dzwonię z MI6 - powiedział głos - mamy przed sobą pańską aplikację na zostanie szpiegiem. Czy nadal jest pan zainteresowany?

niedziela, 9 listopada 2014

O makaronie po japońsku

Akurat rozkręcałem laptopa, żeby sprawdzić czy mogę dołożyć do niego trochę RAM-u, gdy od strony hotelowych drzwi naszego pokoju dobiegło skrobanie.
W japońskich hotelach skrobanie w papierowe drzwi (zwane shoji) jest odpowiednikiem naciśnięcia dzwonka, krzyknąłem więc:
- Antre!
Po czym drzwi się rozsunęły ukazując hotelową gejszę**.

sobota, 1 listopada 2014

O tym, dlaczego nie udało nam się wyjść

Mówiąc krótko - gdyby od znalezienia klucza zależało nasze życie - Ja, Najmilsza i Monisia już bylibyśmy martwi.
Nie udało nam się otworzyć sejfu.
Dzięki Najmilszej.
Ale cofnijmy się nieco wcześniej...

czwartek, 30 października 2014

MOAB, zwarcie pod kopułą - recenzja

Obejrzałem pierwszy sezon serialu "Pod Kopułą" i musiałbym mieć  wiadomo gdzie nierówno, żeby obejrzeć sezon drugi.

(jeśli ktoś tego nie oglądał, a zamierza - proponuję NIE CZYTAĆ dalej, zdradzę sporo, a wręcz wszystko)

sobota, 25 października 2014

O paleniu

Raz do roku zdarza się magiczny moment, gdy w moim sercu odzywa się potrzeba spotkania z Bogiem. W zasadzie nie tyle spotkania, co nawiązania kontaktu. Idę wtedy w miejsce, gdzie taki kontakt można nawiązać najłatwiej, czyli do kościoła, tam do skarbonki wrzucam pieniążek, zapalam świecę, klękam, i podnosząc oczy do góry mówię:
"Panie, spraw, żeby Matiz przeszedł przegląd techniczny".

czwartek, 23 października 2014

Aktualny kubek


Najnowszy Kubek z Limitowanej Wkrótce Całkowicie Niedostępnej Serii Kubków i10.
Ale najpierw...

Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX