#EPIZODY: grudnia 2014

28 grudnia 2014

Wielki Konkurs Świąteczny - wyniki


Zadanie polegało na wrzuceniu  w komentarzu grafiki typu essentials jakkolwiek nawiązującej do bloga.

Nadesłaliście setki prac...
... konkretnie dziewięć.
A przynajmniej dziewięć z nich pojawiło się w komentarzu, co było przecież warunkiem niezbędnym do wzięcia udziału w konkursie...

27 grudnia 2014

O tym jak Najmilsza zachorowała


Wzięło ją dzisiaj rano. Jeszcze przedwczoraj stroiła się z siostrą przed wielkim stojącym lustrem - prezentem od nas dla Monisi, dzięki któremu ta każdorazowo przechodząc obok daru, zawiesza się na kilka, kilkanaście minut.

Jeszcze wczoraj z Monisią i Zmorą radośnie biegała po świeżym śniegu krzycząc i rzucając śnieżki.
A dzisiaj wstała chora.

23 grudnia 2014

Wielki Konkurs Świąteczny



Inspirację dał na fanpejczu Maciek wrzucając  zdjęcie, które przypominało labirynt zatytułowany "Startując od butów znajdź drogę, którą podąży ludzik"...








21 grudnia 2014

O świątecznej atmosferze

Stałem w kuchni wsłuchując się w tykanie zegara, krople uderzającego o parapet deszczu, syk płonącego pod czajnikiem gazu, dudnienie wiatru wpadającego do komina, dźwięk telewizora w dużym pokoju, urywane dźwięki wydawane przez Najmilszą i jej siostrę, szczekanie psa w przedpokoju, miauczenie kota na klatce schodowej, sygnał karetki pogotowia wezwanej do któregoś z biorących udział w strzelaninie przed naszym domem policjantów oraz dźwięk wiszącego kilka metrów od kuchennego okna Błękitnego24 i zastanawiałem się nad dwiema rzeczami:

13 grudnia 2014

O tym jak rzucić palenie

Pierwszego papierosa zapaliłem jako dwunasto-, może trzynastolatek...

...i od razu na początku warto na moment przerwać wspomnienia, żeby całkiem na serio powiedzieć o głupich nieskutecznych, a czasem wręcz groźnych ostrzeżeniach:

6 grudnia 2014

O wyjeździe do spa

Milion lat temu
Tyranosaurus Rex usiadł na kamieniu i spoglądając na rozciągające się nad Pilicą tereny próbował otrzeć łapką spocone czoło. Przyglądając się tym nieudolnym próbom tyranozaurzyca* zaczęła się histerycznie śmiać...

1 grudnia 2014

Matiz is dead baby, Matiz is dead...

Matiz umarł.
A jeśli nie umarł to zapadł w sen zimowy.
Najpierw urwało się coś w drzwiach - wsiadłem od strony pasażera.
Nie odpalił, więc kazałem* Najmilszej popchnąć.
Było z górki.
W połowie, gdy pojazd był wystarczająco rozpędzony - wcisnąłem sprzęgło, wrzuciłem bieg, puściłem sprzęgło i nic się nie wydarzyło, bo sprzęgło pozostało wciśnięte. Chyba kwestia mrozu.
Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX