#EPIZODY: stycznia 2018

O tym, jak dałem sobie wyłupić oko

Wszyscy, a przynajmniej wszyscy mieszkańcy Szczecina wiemy, a przynajmniej potrafimy sobie wyobrazić, jak w ostatniej dekadzie XX wieku, wieczorami to miasto wyglądało. 

Błyskające neony, statki, rzeka, wąskie wilgotne i strome uliczki, po nich snuje się dym spalin zaparkowanego na chodniku Audi 80, przez ryczącego z głośników Billy'ego Idola z rzadka tylko udaje się przedrzeć klekotowi portowych żurawi. 
Teraz wyobraźmy sobie typową szczecińską kamienicę.

Post scriptum na telefonum*

No więc tak:
Najmilsza wyzdrowiała, jednak uszkodzenia centralnego ośrodka nerwowego okazały się na tyle wielkie, że kompletnie przestała się mnie słuchać, o wykonywaniu poleceń nie wspominając.
Jest to doświadczenie straszne - ci z Was, którzy są w związkach wiedzą jak jest mi ciężko, ale nie poddaję się wierząc, że moja miłość w końcu przezwycięży przeciwności.
Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX