#EPIZODY: listopada 2014

O tablecie


Pierwsze teksty jakie wyszły spod mojego pióra, nie zostały napisane żadnym piórem, tylko według świadka tego wydarzenia - mojej mamy -  kredką świecową koloru czerwonego.

Ponieważ rzecz działa się w gospodarstwie dziadków na wsi, gdzie zawsze było mnóstwo zwierząt,  postanowiłem opisać to, co widzę. Z niezrozumiałej dzisiaj przyczyny nie wybrałem krowy, świni, kury ani barana. Pierwszym napisanym na drzwiach stodoły słowem  był "kot". Cóż, człowiek był młody i głupi. Na tyle głupi, żeby zapomnieć litery "t" w pierwszym napisanym wyrazie, więc w sumie wcale nie wiadomo, czy nie chciałem napisać "koń" albo nawet "Kołobrzeg"! 

O tym, jak zostałem szpiegiem - c.d.

W zeszłym tygodniu pisałem, jak to zostałem szpiegiem.
Tydzień poświęciłem na szkolenia, które sprowadziły się do przeczytania kilku broszur (online) i na koniec wypełnieniu testu (też online) sprawdzającego umiejętność przeczytania tych broszur ze zrozumieniem.
A następnie przyszedł czas na wypróbowanie moich umiejętności w praktyce...

O tym, jak zostałem szpiegiem

W ostatni poniedziałek, gdy czekając na zagotowanie wody na kawę zastanawiałem się, jaka zmiana konstrukcji czajnika mogłaby skrócić czas  gotowania, moje rozmyślania przerwał sygnał telefonu.
- Co? - odebrałem mało uprzejmie, bo rozwiązanie wydawało mi się czaić na obrzeżach myśli, a telefon je ordynarnie spłoszył.
- Pan i10? - głos w słuchawce mógłby należeć zarówno do kobiety jak i mężczyzny*.
- To ja. Słucham.
- Dzwonię z MI6 - powiedział głos - mamy przed sobą pańską aplikację na zostanie szpiegiem. Czy nadal jest pan zainteresowany?

O makaronie po japońsku

Akurat rozkręcałem laptopa, żeby sprawdzić czy mogę dołożyć do niego trochę RAM-u, gdy od strony hotelowych drzwi naszego pokoju dobiegło skrobanie.
W japońskich hotelach skrobanie w papierowe drzwi (zwane shoji) jest odpowiednikiem naciśnięcia dzwonka, krzyknąłem więc:
- Antre!
Po czym drzwi się rozsunęły ukazując hotelową gejszę**.

O tym, dlaczego nie udało nam się wyjść

Mówiąc krótko - gdyby od znalezienia klucza zależało nasze życie - Ja, Najmilsza i Monisia już bylibyśmy martwi.
Nie udało nam się otworzyć sejfu.
Dzięki Najmilszej.
Ale cofnijmy się nieco wcześniej...

Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX