#EPIZODY: kwietnia 2014

Oficjalne wyniki Międzynarodowego Konkursu im. Cycków Monisi

Jury  złożone z Najmilszej i Monisi wnikliwie zapoznało się z nadesłanymi pracami i uznało, że wszystkie są piękne i niosą głębokie przesłanie mówiące, że tym co się w życiu liczy jest miłość, Paint, moda i poczucie humoru.

Niestety Jury nie doszło do porozumienia w kwestii przyznania Nagrody, ponieważ się pokłóciło i przestało odzywać.
Najmilsza wybrała coś innego niż Monisia i w żaden sposób żadna nie chciała ustąpić.
Jako sprawujący nadzór nad prawidłowym przebiegiem konkursu zareagowałem i zaproponowałem Jury, że kupię mu piwo smakowe, jeśli przestanie się wygłupiać. 

Nieoficjalny przeciek

Konkurs wywołał ożywione dyskusje w Jury, które następnie przez aklamację podjęło decyzję o popadnięciu w konflikt. Siostra stanęła przeciw siostrze, padły słowa, które paść nie powinny, zostały użyte argumenty, których nikt nie powinien używać.
Przynajmniej przy mnie, bo ich nie zrozumiałem i nie wiem na przykład, czy pomarańczowa kopertówka nie pasująca do żakietu w militarnym stylu stanowi, czy nie stanowi wyraz sprzeciwu autorki wobec przedmiotowego traktowania kobiet w czasopismach – zwłaszcza kobiecych.

Wczasy nad morzem

Zapraszam na wypoczynek do Wrzosowa.

Konkurs imienia Cycków Monisi


Regulamin Pierwszego Międzynarodowego Konkursu imienia Cycków Monisi



I. Postanowienia ogólne:


O sesji zdjęciowej

Kluczem do osiągnięcia przez Monisię sukcesu był zakup chrupek. Chrupki działały odchudzająco albo odmóżdżająco, w każdym razie po ich nabyciu wystarczyło wysłać SMS-a o treści „chrupki cośtam tuwstawswojeimię”, aby wziąć udział w Losowaniu Głównej Nagrody.
SMS kosztował mnóstwo pieniędzy, a powodem, dla którego sądzę, że chrupki raczej robiły coś nie tak z głową był fakt, że Monisia zdecydowała się sprawdzić czy się uda.

No i wygrała!


O ruskiej mafii

W środę Monisia przyszła zaciągnąć Najmilszą do basenu. Zrządzenie losu sprawiło jednak, że akurat w Matizie popsuło się sprzęgło i nie mając środka transportu – dziewczyny zmieniły priorytety z „zacięcie sportowe” na „więzi rodzinne” podejmując decyzję, że posiedzą w domu.

O tym, jak podnieść wartość samochodu

Mam z Polską pewien układ.

W moim imieniu zawarł go mój prapra*pradziadek o węgierskim imieniu Hugo.
Hugo wie czemu (albo i nie, bo nie żyje, świeć Panie nad jego duszą), pewnego dnia usiadł i napisał umowę między Polską a jej mieszkańcami. Pragnął wprowadzić ją w życie pierwszego maja, ale akurat wypadała niedziela, zaś drugiego Hugo był już umówiony na piwo z kolegami z podstawówki, przy czym warto pamiętać, że choć wtedy spotkanie się z kilkoma przyjaciółmi na raz graniczyło z cudem, tak jak i dzisiaj, to jednak przyczyną tego nie był Internet, lecz jego brak. Ówczesny tweet był żywy i nie było pewne, czy po drodze nie zostanie zeżarty przez jakiegoś białego orła lub lisa**.

Prima Aprillis


Wczoraj był pierwszy kwietnia.

Z tej okazji na fanpejczu pojawiły się dwa wpisy zawierające informacje... nieprawdziwe*. Brzmiały one następująco:

Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX