#EPIZODY: stycznia 2014

O tym, jak rozmawiałem z Doradcą

Malowałem ścianę w piwnicy, gdy Najmilsza zechciała zaszczycić mnie swoją obecnością.
- Ładnie - pochwaliła - można się tego nauczyć?
- Można. Wymaga wiele pracy i ćwiczeń, ale sądzę, że za kilka lat doszłabyś do takiej wprawy, że kto wie, może nawet potrafiłabyś otworzyć puszkę?
- Idiota.

O tym jak zostałem porwany

Wczoraj przyszła do nas Monisia. Znaczy, do mnie i do Najmilszej, której nieobecność tłumaczyła konieczność kupienia psu kości. 
Monisia była sama i - co zaskakujące - nie rozmawiała przez telefon.
W pierwszej chwili pomyślałem, że ogłuchła, ale nie:

O z góry przegranej walce z kobiecym fochem

Ponieważ Najmilsza z jakiejś przyczyny nie uwierzyła w moje tłumaczenia dotyczące spotkania z kontrolerką biletów w kawiarni - miałem przejebane.

Najpierw próbowałem być obrażony w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak i "jak można mi nie wierzyć, przecież mam świadków, nawet jest wpis na blogu". 
Nie zadziałało - Najmilsza była dużo bardziej sfochowana ode mnie.

O tym, jak złapała mnie kontrola biletów 2

Jechałem z centrum miasta na łódzką dzielnicę Stoki, gdzie mieszkam.
Jestem bezrobotny, wracałem z bardzo nieudanego spotkania w sprawie pracy, więc mój nastrój był raczej ponury. Pogoda go nie poprawiała, było zimno, wietrznie, a w powietrzu unosiło się mokre, nie zasługujące na nazwę deszczu coś.

Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX