#EPIZODY: Antyreklama

Antyreklama

Obejrzałem film o Łodzi.
Tytuł tego dzieła zachowam dla siebie, a autorkę nazwę Balbiną B. nie wymieniając jej nazwiska, z powodów, do których dojdziemy.
W skrócie, film opowiada, jaka Łódź jest syfiasta. I na tym mógłbym skończyć. 

Jednak nie skończę.

W dziele Balbiny B. zobaczyłem ohydne zaniedbane budynki, wszechobecne śmieci, brzydkie ulice, rozpadającą się komuniację miejską, wulgarne napisy na murach, pijanych łodzian, narzekających łodzian i łodzian  bełkoczących bez sensu w tle. Kilkunastominutowa wizja lepiła się od brudu i ociekała czymś nieprzyjemnym.
Żeby mi jasno przekazać, co sądzi o Łodzi - Balbina B. kilkakrotnie umieściła w filmie motyw dużych niebieskich beczek z uciekającymi z nich duszyczkami. Te duszyczki odgryzały sobie głowy lub robiły coś równie typowo łódzkiego, nie zapamiętałem.
"No i spoko - myślę. Każdy może widzieć Łódź tak jak lubi i tak jak mu wyobraźnia pozwala. Być może autorka filmu nie zdaje sobie sprawy, że to miasto pełne jest miejsc pięknych i fantastycznych ludzi, może żywi do Łodzi jakąś urazę, może jakiś zły łodzianin więził ją w łódzkim lochu łódzkiej kamienicy przez czterdzieści lat? A być może po prostu jest niewidoma? Nie ma znaczenia".
Niewielkie znaczenie miało również ujrzenie w napisach końcowych patrona filmu, jakim był Urząd Miasta Łódź.
"Hej, nakręćmy film o tym, jakie nasze miasto jest ohydne i jak go nienawidzimy" - pomyślał jakiś barani łeb w tym urzędzie i swoje przemyślenia wprowadził w czyn.

No dobrze, urzędy są pełne baranich głów.
Znaczenie ma natomiast miejsce, w którym ten "film" obejrzałem:


W Muzeum Animacji Se-Ma-For.
"Dzieło" jest puszczane odwiedzającym je turystom. Z Polski i zagranicy. I dzieciom, bo to muzeum bajek.


Zacząłem się zastanawiać, co za debil to kurde wymyślił?! 
I nie wiem.


Więc jeśli odwiedzicie kiedyś Łódź - polecam Manufakturę (na zdjęciu stojąca właśnie tam Art-Lokomotywa), polecam Park Ocalałych, Pietrynę, Pałac Herbsta, Stoki, Łagiewniki, zrewitalizowane fabryki, Żydowski Cmentarz, ogród zoologiczny i piękne łódzkie parki.


A jak na Stokach przejdziecie przy boisku drogą koło żwirowni wzdłuż ogródków działkowych, to skręćcie w drugą ścieżkę w lewo. Po stu metrach zobaczycie jabłoń, której gałęzie wystają na drogę. Jeśli będzie odpowiednia pora roku - zerwijcie sobie jabłko, są pyszne i słodkie*. A przed sobą zobaczycie widok na Widzew i pół Łodzi. 


Natomiast absolutnie NIE IDŹCIE do Muzeum Animacji Se-Ma-For, bo to wielka, naprawdę wielka strata czasu.



Copyright © By i10 · Powered By Blogger · Helpful Spirit RedFoX

XXXXX